@ys – No Sane Way To Make Money (czerwony limitowany winyl)
179.90 PLN
Nasz dobry znajomy wydał debiut u przyjacił w Father and Son Records and Tapes!
Album mamy aż w trzech wersjach!
Limited Edition 12” LP Gatefold (Red Vinyl)
180g Lacquer Cut
Black Foil Stamped Sleeve
Obi Strip
4 Double Sided Posters
„No Sane Way To Make Money” to długo oczekiwany, postgatunkowy debiut, ukształtowany przez ruch, współpracę i niechęć do podążania za znanymi strukturami. Stworzony przez artystę działającego pod pseudonimem @ys, album powstawał w Berlinie, Nairobi, Kampali, Mediolanie i Polsce. Album czerpie z prawie dekady życia w ulotności, twórczych objazdów i wspólnych chwil z przyjaciółmi, mentorami i współpracownikami. To nie dziennik ani oświadczenie, to połamana, żywa mapa pamięci z obecnością, fakturą i cichym oporem wobec algorytmicznej logiki współczesnej kultury muzycznej.
Album, który początkowo był codziennymi szkicami fortepianowymi i eksperymentami z przetwarzaniem głosu w latach 2015-2018 w Berlinie, nabrał kształtu podczas serii rezydencji twórczych i sesji w Kampali i Nairobi w latach 2022-2023. Jego ewolucja była kształtowana nie tyle przez planowanie, co przez bliskość – wspólne pokoje, podążanie za impulsami, rozmowy prowadzone do późna w nocy.
Instrumentalnie, „No Sane Way To Make Money” łączy kinową, zdekonstruowaną elektronikę z mutant jazzem i spektralną, ambientową duszą. Rhodes, wiolonczela, saksofon, akustyczny bas i przetworzone wokale wyłaniają się i cichną w zniekształconych ścieżkach sygnału i nieliniowych kompozycjach. Zakurzone słowa mówione z Kampali, monologi przefiltrowane przez wokoder i analogowe syntezatory ocierają się o połamane rytmy i rozmyte tekstury. Rezultatem jest postgatunkowy kolaż dźwiękowy, prowokujący do myślenia i emocjonalnie bezpośredni w równej mierze.
Tytuł albumu nadaje mu wagi nie tylko brzmienie, ale i sposób jego powstania. Ukształtowany przez przyjaźnie, wspólne konteksty i długie okresy współpracy, jego warstwy noszą ślady wspólnego czasu i twórczego dopasowania. Rezultat sprawia wrażenie mniej pojedynczego debiutu, a bardziej płyty ukształtowanej w dialogu.
Tytuł „No Sane Way To Make Money” tli się niczym paradoks – pół żartem, pół prawdą. Odnosi się do upadku zrównoważonego życia twórczego w epoce obsesyjnie skupionej na szybkości, widoczności i platformach wydobywczych. W tym kontekście ten album jawi się jako cichy akt buntu. Zamiast podporządkowywać się gatunkowym szablonom czy formom komercyjnym, album rozwija się na własnych zasadach – powoli, chaotycznie, w sposób ludzki. Gdzieś pomiędzy dźwiękowym dokumentem a logiką snu.
Ostatnia sztuka











