Tercet Imperial – Prymat LP (winyl)

119.90 PLN

Najniższa cena w ciągu ostatnich 30 dni: 119.90 PLN

SKU: CLASSIC108LP

Po wielu świetnych koncertach przyszedł czas na płytę w Instant Classic.
Musieliśmy ją zdobyć!

Premiera: 22.05.26

Prymat by Tercet Imperial

To album z okresu interregnum. Zamyka okres w historii, w którym w muzyce polskiej dominowały zespoły, które na różne sposoby spolonizowały brzmienia anglosaskie. Tercet Imperial zapowiada nową erę. Proponuje prymat lokalnych, własnych tematów, a źródła ich siły upatruje w wiejskich tradycjach polskiego serca, w życiodajnym folklorze mieszkańców pól, lasów i przysiółków pod Radomiem. I podważa ideę zamknięcia tego elementu w muzealnej ekspozycji. Rozdziela koncepcję, że muzyka archaiczna wymaga instrumentów z przeszłości.

Głos Tercetu Imperial użycza Joanna Sztucka, która od dzieciństwa zbierała doświadczenia z muzyką tradycyjną: najpierw w jednym z wrocławskich zespołów folklorystycznych, następnie na parkietach i podczas licznych wyjazdów, a wreszcie u boku żywej legendy muzyki radomskiej, śpiewaczki Marii Siwiec z Gałek Rusinowskich. Pozostaje wierny staremu porzekadłu, że ludowa muzyka taneczna to kawaler i panna – osobista historia młodzieńca. Piosenki o szczęściu i nieszczęściu, tęsknocie i spełnieniu traktuje z lekkością i zwiewnością, skrupulatnie odtwarzając zasłyszane manieryzmy i gałecką gwarę.

Jan Emil Młynarski raczy nas polirytmicznym ogniem naelektryzowanej perkusji – z erudycją wyćwiczoną w podróżach po interiorze, parafrazując najoryginalniejsze wiejskie rozwiązania rytmiczne, stale poszerzając pole inspiracji. Od Brooklynu, przez Luandę i Marrakesz, po Brogowę – dyryguje perkusyjnym deterrence na swoim LM2, odsłaniając metryczną głębię pozornie prostych, wirujących tańców. Zakochał się w tej muzyce w 2011 roku, obserwując twórczość barabanisty Józefa Kędzierskiego i do dziś pozostaje zafascynowany oberkami.

Piotr Zabrodzki odpowiada za brzmienia i barwy syntezatorów. Swoim onirycznym staccato potrafi wyzwolić w umyśle słuchacza cały wachlarz skojarzeń – z miejscami, przestrzeniami i ludźmi. Przywołuje dawne motywy ludowe, często wnosząc do nich nowe wariacje, syntetyzując swoją jazzową wrażliwość licznymi gościnnymi występami u boku różnych wiejskich muzyków, w tym Piotra Bińkowskiego. Jego instrumenty klawiszowe asymetrycznie eskalują i deeskalują muzyczne napięcie, czasem przynosząc kontrapunkt, częściej – psychodeliczne uniesienie. Podkreśla, że ​​wykonywanie muzyki ludowej na takich instrumentach jest dość powszechne wśród Słowian południowych od co najmniej dwóch pokoleń. Dlaczego więc jest ona uważana za egzotyczną dla Słowian zachodnich? Jak pokazuje Tercet Imperial, problem nie tkwi w mitycznej „archaiczności” tej muzyki, ale w braku zainteresowania mainstreamu tym, co znane.

Zostań z tym albumem do końca, aby usłyszeć niezwykłą interpretację historii świętego obrazu ze Studzianny. Zainspirowany światłem, zespół rozpoczął swoją pielgrzymkę z hukiem, zdobywając Grand Prix Konkursu Muzyki Folkowej Festiwalu Polskiego Radia „Nowa Tradycja” 2025. To brzmienie nowej, warszawskiej, biało-czerwonej fali. Muzyka na czasy geopolitycznej równowagi. Starożytne, trójwymiarowe formy taneczne – mazurki, mazurki ciągłe, oberki, mazurki – grane na zelektryfikowanych bębnach i syntezatorach, śpiewane „na biało”, posiadają rytualną i światotwórczą moc. Są potężnym środkiem dźwiękowego ataku. Po co nam bomba atomowa, skoro mamy taką sztukę u siebie? Pozostaje mieć nadzieję, że Tercet Imperial, wyłoniwszy się z folkloru, przekroczy wąskie gardło księstwa folku i alternatywy, wejdzie do imperium mainstreamu, ustanowi prymat i zbuduje własne muzyczne imperium.

Mateusz Dobrowolski

To też warto sprawdzić