Błoto + Ion D – Atmosfera LP (winyl)

Ostatnie sztuki!

109.90 PLN

Najniższa cena w ciągu ostatnich 30 dni: 109.90 PLN

SKU: AR033LP

Wreszcie wrzucamy płyty od jednej z naszych ulubionych polskich (i nie tylko) oficyn wydawniczych – przyjaciół z Astigmatic Records!

Zaczynamy od nowości: Błoto + Ion D
Premiera: 29.05.26

Błoto, które znaliśmy do tej pory, na krótko przestało istnieć we wrześniu 2025 roku, gdzieś w zaułkach bukaresztańskiej dzielnicy Floreasca. Nie był to jednak koniec, lecz nowy początek i świadoma transformacja. Pozostawiając trzon zespołu, zespół poszerzył skład o filar rumuńskiej sceny alternatywnej, Iona D. Ten krok stał się katalizatorem najbardziej przełomowego projektu w ich karierze. Album „Atmosfera”, którego premiera planowana jest na 2026 rok nakładem Astigmatic Records, to dwuaktowa opowieść o napięciach późnego kapitalizmu i poszukiwaniu wolności. To płyta, która bez wahania zrzuca etykietkę „jazzu”, obejmując stały puls, psychodelię i polsko-rumuński eksperyment.

Zapowiedzią tego nowego rozdziału był 7-calowy winyl „Zmiany / Schimbări”, nagrany w studiu N-am we współpracy z Ionem D i producentem Plevną. Wydawnictwo, ukształtowane podczas sesji z muzykami krążącymi wokół undergroundowej wytwórni Future Nuggets, stanowiło jedynie fragment poszukiwań, które kontynuuje Atmosferę. Efektem tej polsko-rumuńskiej kolaboracji jest kompletny album. Jest on jednocześnie emocjonalny i polityczny, klubowy, a zarazem refleksyjny, mniej opisujący rzeczywistość, a bardziej sposób na jej doświadczanie. Atmosfera redefiniuje język Błoto i potwierdza pozycję zespołu jako jednego z najbardziej bezkompromisowych projektów na współczesnej scenie muzycznej Europy Środkowo-Wschodniej.

Błoto wraz z Ionem D to już nie tylko wrocławski bruk, ale także beton Bukaresztu, psychodelia i wspólne doświadczenie transformacji w stylu „Emerging Eastern Europe”, przełożone na brzmienie napędzane syntezatorami i inspirowane lokalnym folklorem. W teksturach Atmosfery elementy te rezonują z pełną postkapitalistyczną siłą, niczym w autorskim filmie Radu Jude. To płyta, która bez żalu rozstaje się z etykietą „jazz”, a raczej staje się „jazzem na ruinach jazzu”, zastępując go transowym, niesklasyfikowanym brzmieniem, które Ion luźno określa jako „wschodnio-orientalne”.

Jak ujął to Ion: „Atmosfera jest niewidzialną powłoką świata. Pełni zarówno funkcję kosmiczną, jak i intymną. To półprzezroczysta warstwa, która otacza nasze istnienie, jednocześnie chroniąc nas przed narażeniem na mrok przestrzeni międzyplanetarnej. Nadaje sens planecie, którą dzielimy, ale także opada i otacza nas. Przenika nas wszystkich naraz. Nadaje ton chwilom, które dzielimy. Oba te przejawy atmosfery pozostają niezauważone, dopóki coś się nie zmieni (s-a schimbat). Tak jak ludzie tworzą swoją własną atmosferę na poziomie społecznym. Kiedy społeczności, artyści spotykają się po raz pierwszy w określonym kontekście, każdy czuje, że coś jest inne, jak cichy splot emocji unoszący się między ludźmi, który wpływa na całe pomieszczenie. Zmienia gęstość powietrza. Czasami wydaje się to otwarciem, możliwością pojawienia się nowych światów”. Ta idea doskonale oddaje atmosferę sesji w studiu N-am.

Atmosfera LP, podobnie jak „Kwasy i Zasady”, rozwija się jako dwuaktowa opowieść o kondycji współczesnej jednostki uwięzionej w machinie późnego kapitalizmu. Jej struktura zbudowana jest na ostrym kontraście, odzwierciedlającym napięcia życia codziennego. Otwierający ją rozdział, „Napięta Atmosfera”, to mroczna, instrumentalna podróż przez najgłębsze pokłady systemowej opresji. Utwory takie jak „Władza”, „Mobbing” i „Korupcja” generują gęstą, duszącą aurę, dźwiękowy zapis traum transformacji i nierówności społecznych. Bezkompromisowo przyglądają się mechanizmom, w których potężni wykorzystują słabszych, nie tylko na poziomie wielkiej polityki, ale przede wszystkim w codziennej rzeczywistości pracy i relacji zawodowych. To „atmosfera” ukształtowana przez strach, ubóstwo i strukturalną niesprawiedliwość.

Druga strona albumu przynosi radykalną zmianę nastroju, nie tracąc przy tym refleksyjnego charakteru. „Rozluźniona Atmosfera” poszukuje schronienia i remedium na toksyczną codzienność. Od kojącego „Aura”, przez taneczny „Ekstaza” i niosący nadzieję „Euforia”, po zamykający płytę utwór „Wolność”, strona B oferuje moment wytchnienia i możliwość pojednania. Kluczowym elementem jest tu finałowy utwór „Wolność”, rozumiany nie jako destrukcyjna, niezdyscyplinowana „Swawola” obecna na stronie A, ale jako dojrzały stan umysłu, w którym odzyskuje się sprawczość i prawo do odpoczynku.

Muzyczny fundament „Atmosfery” to tygiel gatunkowy, niespotykany w żadnym innym dziele Błoto. Surowe elementy electro, techno, house i dark dub przeplatają się z hiphopowym pulsem. Ta napędzana maszynowo struktura wzbogacona jest o globalne wpływy, od afrobeatów z domieszką trance’u i eterycznych ambientowych tekstur, po śmiałe nawiązania do rumuńskiego manele i słonecznych brzmień Balearów. Gościnne występy dodają jeszcze więcej charakteru. DJ Eprom, który zajął się również masteringiem, wprowadza niezwykle precyzyjną pracę gramofonu, podczas gdy Plevna, znany już z singla „Zmiany”, kształtuje utwory za pomocą syntezatorów, które wprowadzają

To też warto sprawdzić